Hej, czy Wy też tak macie, że coś Wam się podoba, albo coś byście sobie kupili, albo robicie rozeznanie poprzez szukanie w internecie, albo sklepach, czy nawet w swojej szafie? Ja tak mam. I potem okazuje się, że to zaczyna być modne w następnym sezonie. Ciekawe to jest. Już tak miałam nie raz. Ten rok nie stanowił wyjątku. Kilka miesięcy temu przypomniałam sobie, że zawsze chciałam mieć taki cudny aksamitny żakiet w kolorze czarnym, ciemno granatowym lub butelkowej zieleni. Nie czytałam żadnych trendów na przyszły sezon – jesień-zima 2016, po prostu zapragnęłam go mieć. Jak dobrze mi się kojarzy, to moja Mama miała kiedyś taki zielony, aksamitny, cudny i miękki. Niestety swoje wysłużył i pewnie wylądował w śmietniku, chociaż nie omieszkam jej spytać przy najbliższej okazji 🙂 Nie wspominając, że sukienka, czy płaszcz aksamitny zawsze były moim marzeniem. I co? I to! Okazało się kilka miesięcy później, że aksamit to hit tego sezonu! Musze tu wspomnieć też o moim czarnym aksamitnym kolorze na paznokciach, który noszę od kilku tygodni. Cóż, kiedyś często malowałam paznokcie na czarno 😉 Ostatnio wygrały letnie zielenie, moje ulubine turkusy i mięty.
Ale wracając do przepowaiadania trendów. Podobnie jest z trapezową spódnicą. Kupiłabym ją wcześniej, tylko czekałam na lepszą cenę – obie kosztowały około £15, więc w sumie niewiele w porównaniu do oryginalnej ceny – £29.90 za jedną.
Kolejnym przykładem jest kolor złoty. Na złoto zaczęłam malować paznokcie już jakiś czas przed tym, jak się okazało, że złoto i srebro mają być jednym z najpopularniejszych kolorów na przełomie jesieni i zimy 2016.
Kolejnym przykładem są dwie blogerki, których strony dość regularnie odwiedzam: Macademian Girl i Charlizemystery. Mam pomysł, by napisać jakiś artykuł do bloga i z jakiś względów tego nie zrobię od razu, z lenistwa, z braku czasu, z innych planów. Dzień później pisze o tym któraś z tych dziewczyn. No i potem w konsekwencji odpuszczam, bo przecież one już o tym napisały, a ja przecież nie chce ich kopiować…
Zabawne było to po raz pierwszy, drugi i trzeci. Teraz zaczynam się zastawiać, czy one nie są lepszymi czarodziejkami ode mnie 😉 i czytają w moich myślach hihihi 😛 Nic to, co zrobić, może powinnam być bardziej zdeterminowana 😀
Fairy talking? Czarodziejkowe przepowiednie?
